Strona główna

Nie umiem parkować

Źle zaparkowałeś samochód? Na pewno mamy Twoje zdjęcie!

Find us on Facebook

Kiedy może zatrzymać cię drogówka...

Musisz wiedzieć, gdzie wolno się zatrzymać, a gdzie nie. Warto też wiedzieć, jak postąpić w razie stłuczki

Miejsce do zatrzymania wyznacza funkcjonariusz drogówki. Nie powinno ono stwarzać zagrożenia ani utrudniać ruchu innym uczestnikom. Dlatego policjant może nakazać nam jazdę za radiowozem aż do bezpiecznego miejsca. Jeśli już zostałeś zatrzymany, to pamiętaj:
>zatrzymaj się w miejscu wyznaczonym,
> uchyl szybę i połóż ręce na kierownicy,
> nie wychodź z pojazdu,
> nie wyłączaj silnika, chyba że zostaniesz o to poproszony.

Funkcjonariusz przedstawi się (poda stopień, imię i nazwisko), poda przyczynę zatrzymania. Czekaj na jego polecenia.
Prawdopodobnie najpierw będzie trzeba okazać dokumenty niezbędne do kierowania pojazdem (prawo jazdy, dowód rejestracyjny, OC).
Funkcjonariusz może poprosić ciebie i pasażerów o wyjście w celu kontroli osobistej lub kontroli pojazdu (pod względem przewożonych towarów lub określenia stanu technicznego). Ma prawo wsiąść i kierować nim.
Czasem możesz zostać poproszony do radiowozu np. w celu doprowadzenia do komisariatu, izby wytrzeźwień lub szpitala; poddanie badaniu na zawartości w organizmie alkoholu lub innych niedozwolonych środków, odtworzenie przebiegu zarejestrowanego wykroczenia; przeprowadzenie czynności procesowych.
Niestraszny lizak

Kiedy i jak policjant może cię zatrzymać?
> Na obszarze zabudowanym – do rutynowej kontroli każdy pojazd może zatrzymać „lizakiem” (w dzień) lub latarką z czerwonym światłem (w nocy) umundurowany lub nieumundurowany policjant.
> Na obszarze niezabudowanym – do rutynowej kontroli każdy pojazd może zatrzymać „lizakiem” (w dzień) lub latarką z czerwonym światłem (w nocy) wyłącznie umundurowany policjant. Polecenie zatrzymania może być również podane z jadącego radiowozu przez krótkotrwałe włączenie niebieskiego światła i sygnału dźwiękowego o zmiennym tonie (koguta).

Stłuczka to nie problem
Jeżeli dojdzie do niewielkiej kolizji, w której (oprócz aut) nikt nie ucierpiał, nie trzeba wzywać policji. Wystarczy spisać oświadczenie i zgłosić się z nim do ubezpieczyciela. Auta sprawne trzeba szybko usunąć, by nie tamowały ruchu. Jeśli uszkodzenia to uniemożliwiają, kierowca ma obowiązek odpowiednio oznakować miejsce zdarzenia (np. ustawić trójkąt ostrzegawczy, włączyć światła awaryjne).
Gdy skutkiem wypadku są ofiary w ludziach lub gdy pojawia się przypuszczenie, że np. w kolizji brał udział kierowca będący w stanie nietrzeźwości (lub pod wpływem narkotyków), trzeba wezwać policję na miejsce zdarzenia. Tak samo jest wówczas, gdy uczestnicy kolizji wzajemnie obwiniają się o jej spowodowanie i nikt nie przyznaje się do winy.
Jeśli do zderzenia doszło na autostradzie lub drodze ekspresowej, trójkąt ustawiamy w odległości 100 m od pojazdów. Na innych drogach poza obszarem zabudowanym – w odległości 30 – 50 m.
Mariusz Sokołowski,z Komendy Głównej Policji

Polscy kierowcy mają wiele grzechów na swoim koncie.
Największe to głupota, brawura i bezmyślność, której najczęstszym przejawem jest zbyt szybka jazda.
Kolejny grzech to nieprawidłowe wyprzedzanie. Nawet spory mandat – 200 zł, i grożące trzy punkty karne – za wyprzedzanie z niewłaściwej strony lub bez zachowania bezpiecznego dystansu, nie odstraszają kierowców. Sporo jest też wymuszeń pierwszeństwa, a przecież 500 zł i sześć punktów karnych to naprawdę surowa i dolegliwa kara.
Nasi kierowcy mają też słabość do ignorowania sygnalizacji świetlnej. Brylują w przejazdach na czerwonym świetle, a także skrętach warunkowych, zanim pozwoli im na to paląca się zielona strzałka. A mandat znów wysoki – od 300 do 500 zł, i sześć punktów karnych. I znów nie działa.
I na koniec niewłaściwe zachowania wobec pieszych – nieustąpienie pierwszeństwa na pasach lub omijanie pojazdu, który zatrzymał się przed pasami.

Niebezpieczne kontrole
- Wątpliwości budzi próba zatrzymania do rutynowej kontroli poza obszarem zabudowanym przez osoby poruszające się samochodem cywilnym wyposażonym jedynie w lampę błyskową lub przez osoby w ubraniu tylko zbliżonym wyglądem do munduru policyjnego. W takiej sytuacji należy jechać do najbliższej jednostki policji albo do miejsca, gdzie można spotkać inne osoby (stacja paliw, przydrożny bar lub zajazd itp.) i zadzwonić do najbliższego komisariatu (nr telefonu: 112 lub 997).
- Kierowca nie powinien się zatrzymywać w odludnych miejscach i reagować na dawane przez innych znaki świadczące o tym, że rzekomo coś złego dzieje się z autem (np. pęknięta opona). W razie podejrzeń należy telefonicznie lub osobiście poinformować policję.

źródło: Rzeczpospolita

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Więcej informacji na temat formatowania

Moje konto